NASZA KLASA

II Liceum Ogolnoksztalcace im. Kazimierza Jagielonczyka w Elblagu

Profesor Barbara Jakubowska

 

Witamy

Pomysl

O nas

Lista obecnosci

Co slychac?

Humor

Klasowe spotkania

Mow na temat

Co nowego?

 

Pierwsza strona

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

'Przez zamkniete oczy'
Mirka Statkiewicz (Kwasik)

List od Miry wyslany do klasy z okazji 1-go zlotu, 20 lat po Maturze, zostal odczytany w czasie klasowego spotkania, 16 grudnia 1996.

Kochani,

Gdy moje pioro siega po papier i zamkne oczy to widze nas wszystkich sprzed laty w naszej klasie. Widze pierwsze rzedy i srodkowe, ostatnie lawki i ten kat pod szafa.

Widze i dobrze pamietam:

Jasie Dziwniel, bo byla taka slodka i kobieca

Darka Adamczyka, co zawsze klanial sie grzecznie mojej mamie

Jolke Nowacka z dlugimi warkoczmi i pismem jak drobny maczek

Kazia Parszuto, bo mial latke

Mirka Ksionka, ktory byl tak cholernie przystojny

Halinke Gmys, zawsze z Piotrem

Pamietam

Tadzia Kawe, z wielu powodow, ktore tylko mam sa wiadome

Krzyska Lubasinskiego, ktory powinien dostac odznake 'zlotych ust' zamiast Walesy

Dziewczyny z internatu: Janine, Tereske, Irene, Danusie

Mire Teklinska, moja imienniczke

Lucyne o najlepszej figurze w klasie. Chlopcy musieliscie to zauwazy!

Anie z duzymi, zdziwionymi oczami podazajacymi za Wackiem

Kostka, ktory nie znosil mojego rozowego beretu i moich wypracowan z polskiego (Robert, w obydwu przypadkach miales racje)

Wojtka Kroczaka, bo mial wasik i tak smiesznie chodzil na palcach

Konrada Studzinskiego, naszego muszkietera, ktory zlamal wiele serc. Czy jeszcze masz te czupryne?

Wacka Macha, ktory przegrywal nam wszystkim Pink-Floyd, nawet w Wigilie. Wacus przepros Twoja Mamusie.

Zbynia Wisniewskiego, bo byl taki DUZY

Tadeusza Wasia, mojego wspolgospodarza

Marka Jarosza, ktory byl zawsze na miejscu

Waldka Lube, ktory obrywal za to, ze jego ojciec mial zieleniak

Wiesia Madejskiego mojego lojalnego towarzysza na Studniowce, mimo ze byl ciagle porzucany. Wiesiu dzieki za zadania z matmy, ktore cala klasa od ciebie sciagala.

Jurka Swiderskiego, ktory siedzial przede mna, za sciagi z matmy. Myslisz, ze Basia tego nie widziala?

Pamietam rowniez:

Wszystkich innych, za to, ze jakby ich nie bylo, a jednak byli nasza klasa!

Pamietam: Profesor Barbare Jakubowska - jej niezmozona rutyne nauczania, jej fachowosc i profesjonalizm. Pamietam jej lojalnosci i serce dla nas. Pamietam, ze zawsze stala za nami i gotowa byla walczyc za kazda dusze.

Dzieki w imieniu nas wszystkich. Za to, ze wytrwala w ksztaltowaniu z nas na ludzi i nie dala nam sie zlamac. Czesc jej pamieci!

Kochani,

Gdy pisze te slowa czas i dystans nie maja znaczenia, bo przyjaciele znikaja z naszego otoczenia, ale nigdy z naszej pamieci i naszego serca.

Do zobaczenia kiedys w naszej klasie.

Australia, 25 listopada 1996.